Oni się teraz zastanawiają, jaką metodą finansować to 500+ – mówi Jarosław Sadza w prezentowanym ostatnio żarcie Kabaretu Skeczów Męczących.- Przecież to jest bardzo proste. Ja bym to zrobił metodą na wnuczka. Jak to nie wiesz, co to jest? – zwraca się do wyimaginowanego rozmówcy.- Jest taki jeden co stosuje tę metodę, ten taki, co wyłudza od tych starszych ludzi pieniądze… I dodaje po chwili: – Nie, nie Rydzyk!

Takich oszustów, takich hossów, okazuje się, jest w naszym kraju wielu. I nie chodzi o pojedynczych złodziei, którzy od staruszek wyłudzają parę złotych, ale o duże spółki telekomunikacyjne, które zupełnie legalnie, w świetle dnia i bez jakiegokolwiek zażenowania nakłaniają seniorów do podpisania 2-letnich umów, których, jak się później okazuje, zerwanie kosztuje 500-600 złotych, czyli dla przeciętnego emeryta niezłą fortunę.

Moja mama ma 77 lat. Jest w pełni władz umysłowych, do tego fizycznie także całkiem nieźle sobie radzi. Z tym, że słabo widzi i ma poważne uszkodzenie słuchu, pamiątka po 30 latach ciężkiej pracy na kopalni. I do takiej osoby puka dnia pewnego młody, elegancki, wygadany człowiek. Używając okrągłych zdań i zgrabnych frazesów opowiada o usługach telefonicznych, jakie dobre, jakie tanie, tylko 20 złotych, babcia oczy w zdumieniu otwiera, usługa telefoniczna przedstawiona przez czarującego sprzedawcę jawi jej się niczym spełnienie marzeń, realizacja planów, jedyna w życiu okazja, której za nic, ale to za nic przegapić nie można, przecież teraz płacę dużo więcej, myśli sobie babcia i bach, bach, bach, podpisuje wszystko (czcionka umowy nie większa niż 8), jak leci. Po kilku dniach pocztą przychodzi aparat telefoniczny, nie potrafi go sama uruchomić, bo to jakieś karty trzeba wkładać, dzwoni więc do mnie, żeby pomóc. Ja, oczywiście, chętnie pomogę, ale dopiero w niedzielę, mamo, bo robota, dzieci, czasu nie mam, a kiedy w końcu przyjeżdżam, umowę przeglądam i okazuje się, że do zapłaty będzie, owszem 20 złotych, ale tylko przez pierwsze dwa miesiące, a potem już standardowy abonament 50 plus, o czym czarujący młody człowiek zapomniał powiedzieć. Babcia aż sinieje ze złości, władzę umysłową przecież ma, więc zaczyna rozumieć, że taki uprzejmy i elegancki, a jednak ją przecież oszukał. Do tego ja także mam problem z uruchomieniem aparatu, karta SIM ciągle wypada, dziadostwo jakieś, mówi babcia, do tego klapka wylata, więc następnego dnia na pocztę tupta i telefon nadawcy odsyła. I chce umowę zerwać. Dzwonimy więc na infolinię i zdumiona słyszę, że minęły już ustawowo przewidziane 2 tygodnie na odstąpienie od umowy. – No przecież pani o tym wie – słyszę oburzony głos- sama to pani podpisała!

No i co teraz? Przez pół roku piszemy listy, odwołania, skargi. Spółka w odpowiedzi powtarza tylko jak mantrę: podpisała pani umowę, umowa jest wiążąca. Mama do adwokata w końcu idzie i słyszy to samo, że niestety nic się nie da zrobić, bo podpisała umowę. W końcu dostaje pismo: w przypadku niedokonania płatności sprawa zostanie bezzwłocznie przekazana do zewnętrznej firmy windykacyjnej w celu przeprowadzenia postępowania sądowego. A mama komornika, jak każdego urzędnika boi się jak ognia, kolejna pamiątka po ciężkich, socjalistycznych czasach. Dokonuje więc płatności na 268,84 zł, które bierze z pieniędzy ciułanych od dawna na zbliżającą się komunię wnuczka. Bo co tu robić? Ale pozostaje smutek jakiś. I niesmak, i rozgoryczenie. No i 500 złotych ciągle do zapłacenia, bo przecież zerwanie umowy wiąże się z naliczeniem kary wyrównawczej. To też podpisała.

– Telekomunikacja Cyfrowabo o nich mowa – wprowadza konsumentów w błąd – ostrzega Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na stronie portalwrc.pl. – UOiKK otrzymał ponad 200 skarg na działania Telekomunikacji Cyfrowej Sp. z o.o, firmy świadczącej usługi telefoniczne w sieci stacjonarnej. Prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko Telekomunikacji Cyfrowej i ostrzega konsumentów przed praktykami spółki – informuje portal finanse.wp.pl.

Tylko co z tego? Nie wiem, jak Wasze babcie i matki, ale moja w ogóle nie korzysta z internetu. Więc jakiekolwiek internetowe ostrzeżenia są dla niej bezużyteczne. A może czas, by sprawą zajęła się prokuratura? Chyba że jesteśmy bezradni. I oszukańczej działalności Telekomunikacji Cyfrowej, podobnie jak innych oszustów żerujących na starszych osobach, nie potrafimy powstrzymać.

https://finanse.wp.pl/uokik-ostrzega-przed-spolka-telekomunikacja-cyfrowa-6114368945055361a#opinie

http://www.portalwrc.pl/wagrowiec/aktualnosci-z-miasta/9343-telekomunikacja-cyfrowa-sp-z-oo-wprowadza-w-blad.html

https://www.facebook.com/pg/Stejzygier-All-The-Way-Down-228096524266103/posts/?ref=page_internal

rysunek: Jacek Zygmunt

Advertisements